Spalanie - apetyt naszych Tiguanów II

Zaczęty przez VENOM, 2018/06/19 12:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

VENOM


Mój  2.0 TSI 4MOTION 162 kW 220 KM / AD14WT
Przejazd nocą z Warszawy do Katowic.

Pierwsze kilometry  - trochę miasta a potem już autostrada. Prędkości przepisowe  (na forum dbamy o bezpieczeństwo i nie przechwalamy się wykroczeniami drogowymi).
Kolejne kilometry pokonane już z włączonym ACC i spalanie wzrosło o kilka dziesiątych litra.
Nie jest tak źle jak straszyli.





li.

rk


Proponuję zrobić z tego wątku wątek ogólny o spalaniu dla różnych silników, moje informacje o 2.0 TSI 220KM poniżej. Warto również podać informacje ile można przejechać z zerowym zasięgiem;)

6.7 l/100km [spalanie katalogowe] też jest do uzyskania przy spokojnej i przepisowej jeździe (90km/h) po płaskim.


Przy prędkości na tempomacie 160km/h średnie spalania oscylują bliżej 12 l/100km. To samo jazdy miejskie.


Vmax(>230 km/h na liczniku) przez 7 km (więcej niż 7km nie udało się przejechać z uwagi na ruch), co chwila z górki i pod górkę, zużycie ok 26l/100km (średnie). Po ponownym sprawdzeniu na kilku odcinkach uzyskałem wyniki w okolicach 18.5 l/100km (przeprowadziłem kilka prób). Jak widać mocno zależy to od trasy (czy płaska czy pofalowana) i wiatru.

12 km przejechane ze srednia predkoscia 200 km/h  to 21.5 l/100km.

Przyspieszanie do Vmax od 100km/h  zuzycie chwilowe pokazuje 29.7 l/100km cały czas.


Może warto by podsumować również próby użycia dystrybutora do zweryfikowania spalania z komputera. Jest to niestety nagminne na youtube (patrz np. materiały Autocentrum)

Więc tak:
- dystrybutory mają kompensacje temperaturową, to co zmierzy przepływomierz (dość precyzyjny) jest przeliczane dla temperatury referencyjnej 15 st. C ponieważ paliwo się rozszerza/kurczy. Na stacji nie ma Świętego Mikołaja, inaczej wszyscy tankowali by nocą lub w zimne dni:P. Stacje też rozliczają się w ten sposób. Nowoczesne zbiorniki dość dobrze izolują (dwie ścianki przeciwko wyciekom itp.). Mimo tego, że grunt ma temperaturę obliczeniową koło przyjmijmy 7 st. C, to paliwo jest tam wlewane dość często (zależy od obrotów stacji) i często nie zdąży jej za bardzo zmienić. Stacje to dość dokładnie mierzą.
- przyjmijmy rozszerzalność na poziomie 1% dla paliw dla każdych 10 st. C (diesel ma ciut mniejszą a benzyna ciut większą jak mnie pamięć nie myli, ale to też zależy od różnych czynników), to jeśli paliwo zatankujesz w bardzo ciepły dzień (np. 35 st. C) to masz litr różnicy na 50 l zatankowanego paliwa (dystrybutor pokaże 50, w baku znajdzie się 51, w praktyce pewnie mniej bo się paliwo nie zdąży podgrzać się tak bardzo w zbiorniku stacji)
- zbiornik się kurczy/rozszerza inaczej niż paliwo
- zbiornik ma przestrzeń na rozszerzanie się/opary, pistolety odbijają, jak pojawi się odpowiednie ciśnienie, żeby m.in. nie wypełnić tej przestrzeni a także samej rury od wlotu
- zbiornik nie ma regularnego kształtu, jak teren jest lekko nachylony i to np. w dwóch osiach to różnice mogą sięgnąć kilku procent pojemności zbiornika (zależy od jego kształtu), więc w różny sposób wykorzystuje się przestrzeń na rozszerzone paliwo/opary
- dystrybutory mają błędy dokładności (do 0.5 %), (0.25 l na 50 l tankowanego paliw)

Mówiąc krótko, to co podaje producent to wartość przybliżona dla pewnych warunków. Jak się uprzesz i będziesz dolewał paliwo jednocześnie bujając autem na boki i przód/tył i zrobisz to jak jest bardzo zimno to wlejesz znacznie więcej (w tym do rury, 10 l więcej to często nie problem). Tylko wtedy nie będzie marginesu na tą rozszerzalność i opary itp.

Do porównania wartości pokazywanych przez komputer VW zaleca tankowanie zawsze na tym samym dystrybutorze tego samego paliwa. Eliminuje się tym większość błędów, a długa seria takich pomiarów eliminuje częściowo te związane z temperaturą. Pamiętać tez należy o błędzie pomiaru odległości związanym z zastosowanym ogumieniem i jego stanem.

Paliwo będzie w zbiorniku nawet jak silnik przestanie pracować;). Owszem przy zasięgu 0 paliwo jest w zbiorniku i jest również w systemie paliwowym. Tylko czy jesteś w stanie zagwarantować że nic nie zakłóci jego dotarcia do silnika np. na nierównościach, górkach, przy boczny przechyłach? Bo wiesz co się stanie jak silnik zacznie przerywać ? ;) Mogą być odłączane pewne systemy i można się zdziwić bardziej niż stojąc na pasie awaryjnym z powodu kompletnego braku paliwa.

Mała ilość paliwa nie jest zdrowa bo jedną z konsekwencji przeniesienia pomp do zbiorników jest fakt, że paliwo jest używane do chłodzenia tychże pomp. Dodam, że w  4Motion masz dwie pompy (ssąca i paliwa) ze względu na jego kształt. Zbyt duża wolna przestrzeń w zbiorniku pomaga w skraplaniu się tam wody, a stad prosta droga do korozji zbiorników metalowych oraz innych miłych zjawisk (lód, wytrącanie się pewnych substancji w zależności od paliwa np. w filtrze itp.). Stad pozdrowienia od pompy i pytanie o materiał zbiornika. Inna sprawa, że znam takich co tylko na rezerwie jeżdżą, nigdy im pompa paliwa nie padła, zbiornik nie przerdzewiał a od środka a auto zawsze odpala zimą:P

VENOM

Cytat: rk w 2018/06/20 00:28Proponuję zrobić z tego wątku wątek ogólny o spalaniu dla różnych silników

Dobra sugestia. Jak już zrzeszymy na forum setki użytkowników, to wtedy pomyślimy o rozbiciu na podrozdziały. Teraz zapraszamy wszystkich do dyskusji o spalaniu i dzielenia się informacjami o apetytach swoich samochodów.

Cytat: rk w 2018/06/20 00:28Warto również podać informacje ile można przejechać z zerowym zasięgiem;)



Nie lubię doprowadzać samochodu do takiego stanu, ale w celach badawczych odważyłem się przejechać dosłownie kilka kilometrów po wyświetleniu wskazania zero. Jak dokładnie przyjrzycie się, to strzałka wskaźnika poziomu paliwa w baku ma jeszcze pewien margines, nie leży na dnie. Jazda z takim komunikatem nie należy do przyjemnych przeżyć, ale widać, że w razie czego zostaje nam jeszcze margines bezpieczeństwa. 

tiguan220

Dzisiejsza trasa, 1000km z czego tylko drogi krajowe 50% i autostrada 50% (po Warszawie 50km głównie dwupasmówki więc nie licze jako miasto).
Srednia predkosc jak i spalanie zaniżone przez to, że wracając autostradą robie sobie zawsze mały "piknik" tzn ACC na 100km/h za ciezarowką z duzym odstępem i lane assist i tak przez ok 100km.
Ale to tylko na A1 między łodzią a gdańskiem da się zrobić z uwagi na stosunkowo niewielki ruch (na A2 nie ma szans).

VENOM

#4
Dzisiaj zaplanowane 750 km. Bedzie co opisywać.
Jak kręcę się wokół komina, to szczególnie na krótkich odcinkach, wynik spalania utrzymuje się na nieprzyzwoicie wysokim poziomie.
Mam wrażenie, że ten samochód (kierowca też :P )  żle znosi wolne przemieszczanie się, ekonomizer często wtedy utrzymuje się w górnych wartościach. Im więcej wolności i im szybciej tym lepiej, oczywiście do pewnych prędkości, po przekroczeniu  których, powstaje tzw. wir w baku.
Samochód mało nie pali, ale czuć moc pod stopą, reaguje fajnie nawet przy wyższych prędkościach.

wojtekw

W obydwu przypadkach jazda w trybie indywidualnym (DSG i ACC w trybie ECO).
Jazda 95% ACC, max 140km/h.
W większości autostrady, drogi ekspresowe oraz drogi dwujezdniowe.

Trasa Śląsk -> Warszawa 7.2L/100km ~400km
Trasa Warszawa -> Śląsk 7.6L/100km ~400km

Różnica wynika zapewne z ukształtowania terenu. Jak wiadomo do Wa-wy ze śląska jest z górki.

Tym razem chciałem sprawdzić o ile dłużej zajmie powyższa trasa przy spokojnej, stonowanej/nudnej wręcz jeździe i ku mojemu zaskoczeniu czasowo wyszło podobnie (~4h30m) jak w przypadku rozwijania większych prędkości.

Kabe

Cytat: wojtekw w 2018/06/21 08:17Tym razem chciałem sprawdzić o ile dłużej zajmie powyższa trasa przy spokojnej, stonowanej/nudnej wręcz jeździe i ku mojemu zaskoczeniu czasowo wyszło podobnie (~4h30m) jak w przypadku rozwijania większych prędkości.
Właśnie do podobnych wniosków doszedłem kiedyś że jak jadę dynamicznie z ciągłym przyspieszeniem i wyprzedzaniem (taka trochę "rwana" jazda) to spalanie rośnie o jakieś 2 litry, a czasowo albo nie zyskuje, albo nas całej trasie jestem 5 minut wcześniej, co jest niewspółmierne do wyższego spalania i większego zmęczenia przez ciągłą walkę na drodze.
Podobnie jest na autostradzie jak jadę równo to za 10km na bramkach widzę auta które mnie wyprzedzały tyle że 3 auta przede mną i daje to do myślenia.

MrBlacker

Ja już dawno doszedłem do takiego wniosku. :)
Autostrady i trasy szybkiego ruchu włączam ACC i delektuję się jazdą.
Niestety jeśli jedzie się samemu to jest to trochę nudne.  ;D

rk

Ja również testowałem wielokrotnie na odcinku Szczecin-Berlin (50% trasy nie ma ograniczenia) czy większa prędkość dużo zmieni.

Na odcinkach z ograniczeniami jechałem przepisowo, na pozostałych dałem sobie wolność wyboru. Generalnie prędkości wyższe niż 160km/h dawały marginalne oszczędności czasu. Po prostu co chwila musiałem zwalniać ze względu na ruch bo kierowcy się wyprzedzali.

Różnica w czasie po >100 km to może średnio ze 2-3 minuty. Zysk żaden a ryzyko i spalanie bardzo duże. Niższe niż 160 km/h prędkości za niewielką cenę, ograniczają konieczność wyprzedzania kosztem ciut dłuższej trasy. Spinanie się przy dużym ruchu nie ma sensu żadnego.

Właśnie ilość drobnych zdarzeń na drodze jak jeździłem duże przebiegi (po 60-100 tys. rocznie) sprawiła, że zacząłem jeździć bardzo przepisowo.  Co chwila  wymieniałem przednią szybę (średnio co 50000 km) od uderzeń kamieni i różnych przedmiotów, a to na koła wziąłem lisa czy kota, a to nie zdążyłem zauważyć przeszkody na drodze (i po kole). Dodać do tego spotkania z większą zwierzyną i człowiek zaczął myśleć. Auto było też nieźle obdrapane od kamyczków.

Akcje typu próba wyprzedzenia 10 tirów jak za kilka km zaczyna się ekspresówka są bez sensu. Nawet jak takowej nie ma, to później natykam się na te same samochody. Nic nie nadrobią a zwiększają ryzyko wszystkim użytkownikom drogi.

Żeby nie było, jak ruch jest niezbyt duży to wole wyprzedzić TIRa niż się za nim wlec mając ograniczone pole widzenia. Jak nic się nie dzieje na trasie łatwo się rozpraszam i tu lekkie podniesienie prędkości pomaga. Tak samo dłuższe trasy wole jeździć ciut szybciej - przebywam mniej na drodze i okresy dużego zmęczenia są krótsze (mimo przerw to po kilkuset km osobiście czuję się zmęczony).

Kabe

Moja piątkowo-sobotnia droga do Włoch.
4 osoby na pokładzie + full bagaży (tylne fotele były przesunięte o jakieś 8cm do przodu dla powiększenia bagażnika).
Z trasy długości ~1400km średnie spalanie 6,4L/100km, jazda cały czas na tempomacie ACC ustawiona na 130km/h. Jechałem na nawigacji VW i trochę dziwnych objazdów wymyślił bo sporo było robót drogowych oraz różnych wypadków czy kolizji (średnia prędkość niestety to pokazuje i pewnie mocno odbiło się na niskim spalaniu).
Tak czy inaczej ja jestem oczarowany, bo obstawiałem w okolicach 8-8,5. Super wynik dla benzyny  :)

VENOM

Cytat: Kabe w 2018/06/30 23:00Super wynik dla benzyny 

no i dla tak załadowanego auta. Udanego wypoczynku :)

rk

Kabe, robisz wyniki na poziomie mojego Golfa 7 przy podobnej jeździe. Wygląda to naprawdę nieźle.

Robert_em

Podobnie jak @Kabe trasa 1500km do Chorwacji - prędkości trochę wyższe, bo 140-150km/h ostatnie 200km już droga dwujezdniowa po górach. Również 4 osoby plus full bagażnik "dopychany kolanem".
Średnie spalanie 6.0L/100km zasięg ponad 900km.

VENOM

Cytat: Robert_em w 2018/07/02 08:30Średnie spalanie 6.0L/100km zasięg ponad 900km

To juz imponujące wyniki, jednak TDI.
Ja wczoraj pozwoliłem sobie na otwarcie przepustnicy na odcinkach zagranicznych gdzie obowiązywało zniesienie wszelkich zakazów, doznania miłe, ale wynik @Robert_em tak x2 ;)

wachu


2,0tsi 180KM
Auto zapakowane dość mocno  4 osoby + bagaż .
Felga 20"


Trasa z Chorwacji do Polski 1350 km
średnia prędkość 99 km/h
czas przejazdu 13,5 godziny, brak korków poza 20min na granicy


spalanie 9,6 L/100km


Obserwacje autostradowe :
- do 150km/h na tempomacie można zejść poniżej 10 L/100km
- przy 160 km/h ok 10,5
- przy 170-180 ok 11


Podsumowując 5000 km - jeżdżąc przepisowo + 10-20 km/h bez problemu średnia wyjdzie poniżej 10L/100km. Jeśli w trasie nie będzie autostrad to można zejść na 8,5 i niżej