Zamawianie, czas oczekiwania i odbiór nowego auta

Zaczęty przez MrBlacker, 2018/06/20 23:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

MrBlacker

No to ja wznowię znany już wszystkim wątek. :)

Zamawiamy auto w salonie i co dalej?

Otrzymujemy informację o prognozowanym niepotwierdzonym terminie produkcji - w systenie u dealera automatycznie wskakuje niepotwierdzona data produkcji (zazwyczaj 2 miesiące od daty zamówienia).
Dopiero po potwierdzeniu z fabryki sprzedawca dostaje potwierdzony termin produkcji auta - może on znacznie się różnić od tego pierwszego i w większości przypadków tak jest.

Pozostaje jeszcze termin odbioru auta. I tutaj jest inaczej dla zwykłego Tiguana i Tiguana Allspace.

Zwykły Tiguan jest produkowany w DE - transport do PL to kilka dni po produkcji + formalności czyli termin odbioru = potwierdzona data produkcji + 1-2 tygodnie.
Natomiast model Allspace jest produkowany w Meksyku i tutaj sam transport do PL to ok. 6-8 tygodni + formalności czyli termin odbioru = potwierdzona data produkcji + 8-10 tygodni

Ja zamawiając pod koniec stycznia otrzymałem prognozowany termin produkcji na 11-12 tydzień tego roku. A po korekcie po ok. 2 miesiącach od zamówienia dostałem potwierdzony przez fabrykę termin produkcji na 23 tydzień. I faktycznie na koniec 23 tygodnia auto zostało wyprodukowane i teraz najprawdopodobniej już płynie do Europy. Jak dobrze pójdzie to auto powinienem odebrać w drugiej połowie lipca. Czyli wszystko zgodnie z planem. :)

Niestety obecnie z wiązku z nowymi przepisami i modyfikacjami nowych aut (nowe homologacje) terminy się znacznie wydłużają. Ale tutaj może się wypowiędzą więcej Ci co obecnie zamówili lub planują zamówić nowego Tiguana.

Niestey nie ma możliwości samemu monitorowania zakupu auta w Polsce, jedynie salon (a właściwie tylko nasz sprzedawca), w którym się zamawia auto może udzielić informacji na jakim etapie jest nasze zamowione auto.

Pozostaje jeszcze kwestia zaliczki.
W różnych salonach jest różnie. Niektóre salony nie biorą żadnej zaliczki, a inne od 1000 zł, a nawet do kilkunastu tysięcy.
Ja włacałem tylko 1000 zł zaliczki.

Preszus

Mój już stoi w pieluszce po przeglądzie zerowym. Niebawem zapewne odezwie się sprzedawca w celu uzgodnienia finansowania i wio do domku.  :) Takie 3 fotki zrobione z daleka dostałem, bo tig na zamkniętym placu stoi.  Sam go na własne oczy jeszcze nie widziałem.

Kabe

Według mnie na przeglądzie zerowym właśnie te wszystkie transportowe zabezpieczenia zdejmują, więc fotki chyba są trochę wcześniej zrobione. 
Po przeglądzie autko powinno być gotowe do odbioru

Preszus

#3
Odpowiem krótko - niekoniecznie. Fotki zrobione dzisiaj po południu bezpośrednio leciały do mnie po WhatsAppie. Autor zdjęć wcześniej siedział podczas przeglądu wewnątrz :) Nie dopytywałem kiedy dokładnie był przegląd, czy wczoraj czy dzisiaj rano bo to bez znaczenia, ale był wcześniej :)

VENOM

Ja zamowiłem auto ze stocku dealera. Odnalazłem Tiga w wymarzonej jak dla mnie konfiguracji, czekał tam na mnie.  Nie widziałem go na żywo.  Wszystkie formalności załatwiłem telefonicznie/mailowo i raz kurierem. Po sprawnych negocjacjach telefonicznych, wpłaciłem 1k  złociszów zaliczki.  Termin oczekiwania na odbiór ... 10 dni. Z tablicami rejestracyjnymi pod pachą pojechałem się po odbiór auta. I tak stałem się szczęśliwym posiadaczem mejego egzemplarza. Oczekiwanie miesiącami, zdecydowanie nie na moje nerwy. jakby nie było nic w zasięgu, raczej zdeydowałbym się na coś innego. W zasięgu wzroku był Łoś XC60 i jeden taki niemiec jeszcze ;)

Kabe

Gratulacje, mało komu się tak fartnie, że auto czeka i to w twojej konfiguracji i kolorze. 
Ja wydając niemałe pieniądze dla mnie, nie dopuszczałem kompromisów co do różnic w konfiguracji.

VENOM

Cytat: Kabe w 2018/06/23 22:46/.../w twojej konfiguracji i kolorze
no tak kolorowo to nie było :) chociaż ja bardzo elastycznie podszedłlem do tematu, interesował mnie 220 i miał mieć panoramę i Rkę. Już miałem w zasięgu ręki grafita, za chwilę był na tapecie biały i czarny, a wszystko działo się na przestrzeni dosłownie kilku dni. Potem do akcji wkroczył sprawny sprzedawca i tak w sumie bez ogladania na żywo ( salon 400 km ode mnie) zaklepałem tego mojego beża Titanium. W pakiecie dostałem kilka bardzo przyjemnych dodatków, takich jak Dynaudio, wyższy pakiet zimowy, boczne tyle poduszki czy felgi 20 Suzuki. Nie wiem czy zamówiłbym te dodatki gdybym miał sam konfigurować sobie samochód. A ta mam i się ciesze

MrBlacker

Ja też kilka razy podchodziłem do kilku egzemplarzy stockowych.
Po tym jak pod koniec roku, ktoś mi zwinął sprzed nosa Mazdę CX-5, to miałem chyba trzy podejścia do zwykłego Tiguana z placu i jednego auta demo (czarne z pomarańczową tapicerką), nad którym za długo się zastanawiałem i na szczęście ktoś mi zwinął sprzed nosa, bo pewnie był kupił. Pozostałym zawsze coś brakowało w konfiguracji. A jak już zdecydowałem się zamawiać to stwierdziłem, że model Allspace na moje potrzeby jest idealny, a różnica w cenie znikoma i takiego własnie zamówiłem.





rk

Podsumowanie moich rad dla odbierających.

W wypadku gwarancji jak będzie widać, że uszkodzenie spowodował JEDNOZNACZNIE czynnik zewnętrzny to mogą (i pewnie tak zrobią) odmówić naprawy gwarancyjnej. Np. pęknięta szyba gdzie widać odprysk od kamienia (samo pęknięcie od naprężeń raczej jest OK). Albo np. mechaniczne uszkodzenia szwu (przecięcie jest problemem, ale samoczynne pęknięcie, obejmie gwarancja). W wypadku wątpliwości czy to wada czy czynnik zewnętrzny raczej uznają gwarancję.


Obejrzałbym zatem pod tym kątem, bardzo dokładnie i powoli w dobrym świetle (dziennym):
- szyby (również od środka)
- cały lakier, wliczając ślady malowania (m.in. śruby od drzwi, maski, bardziej upierdliwi mierzą grubość powłoki, ale to czasami normalne, że w fabryce auto może być malowane podwójnie ze względów na problemy z jakością czy też pewne jego elementy gdzie lakier jest narażony na zużycie jak maska czy dach), chodzi raczej o szkody transportowe i o to , że przyszły kupujący może być na to wyczulony
- lakier na progach
- całą tapicerkę (wliczając szwy), nie tylko uszkodzenia ale zmarszczenia, fałdy (te mogą poźniej powstać od wsiadania) i jak napisałeś plamy
- elementy ozdobne z aluminium lub chromowane (rysy, przebarwienia, pęknięcia) - tutaj są upierdliwi, bo to często później robi się od złej chemii samochodowej
- deskę rozdzielczą, ekrany i elementy z tworzyw sztucznych (rysy, łuszczenie)
- podwozie (czy nic grubszego nie ma tam miejsca)<br />- z grubsza komora silnika (uszkodzenia od ładowania akumulatora, przeglądu zerowego)- bagażnik (wrzucają tam np. ekstra koła, instrukcje, dywaniki, akcesoria), szczególnie górną część zderzaka i tapicerkę/plastiki
- ślady wody w okolicach uszczelek w środku

Sprawdź koniecznie jak działają drzwi itp., w wypadku np. jak auto spadło w czasie transportu i naruszona została sztywność konstrukcji (ew. był problem z konstrukcją od nowości) bo to może oznaczać masę problemów w przyszłości. Jedne niespasowane drzwi to nie problem ale jak będzie tego sporo odmówiłbym odbioru auta.

W teorii szkody transportowe (twoje auto jest przecież wielokrotnie pakowane na lawetę, ew. wagon i z nich zjeżdża, jest też wielokrotnie parkowane, niby tapicerka jest zabezpieczona ale tam wsiadają i wysiadają ludzie, może być doładowywany akumulator itp.) powinny być ci znane. Ale to oznacza, że np. laweciarz mógłby dostać po tyłku za uszkodzenie, więc coś może nie zostać zgłoszone). Czasami też coś nie zagra w przekazywaniu papierów itp.

Sprawdź wyposażenie czy zgadza się z zamówieniem, bo nie wiem, czy będą skłonni/zdolni potem ci je dołożyć (a finansowa rekompensata to nie jest zwykle najlepszy pomysł). Na wymianę auta chyba nie ma co liczyć;)

Spasowanie elementów karoserii sprawdziłbym dokładnie. Jeśli nie ma tego zbyt dużo i są to małe, drobne niedopracowania to raczej bym tego nie naprawiał. To samo tyczy się wnętrza. Każda naprawa to często spaprane coś innego. Trzaski/świerszcze wyjdą w praniu.

Jak chcesz mieć pewność z rejestracją to zrób to sam lub uczul dealera na problemy z katalogiem ITSu (maja sprawdzić każdą pozycję w dowodzie z homologacją). Mi dealer nie sprawdził i miałem wpisany zły podtyp i jeszcze jedna pozycję w sekcji D wpisaną, to samo złą moc). Teraz wszedł tzw. katalog ITS który jest jednym wielkim bałaganem. Jakiś czas temu była możliwość bezpośrednio przed wydrukowaniem pozwolenia tymczasowego na ręczną korektę. Prostowanie tego to sporo straconego czasu. Miałem w sumie  3 twarde dowody rejestracyjne, całe szczęście, że nie muszę za to płacić;) Dolicz sobie stanie w kolejkach ;)

Sprawdź czy homologacja, dowód się zgadza z tabliczką znamionową i czy wszystko w dowodzie (każda pozycja) zgadza się z homologacją. To samo czy zgadzają się numery nalepek na szybę i tablice z decyzją/dowodem twardym. Oczywiście sprawdź VIN. Sprawdź kartę pojazdu czy każda pozycja jest prawidłowo wypełniona (np. ja nie mam mocy, jest na szczęście w opisie modelu).

Jak masz hak to musi być wpisany na fakturze albo homologacji (standardowo VW nie wpisuje tego na homologacji). Inaczej czeka cię wizyta na stacji diagnostycznej (35 zł) i wycieczka do urzędu komunikacji, po pieczątkę HAK:). Dopóki nie masz wpisu nie możesz nic na nim wieszać/ciągnąć. Warto też od razu załatwić trzecią tablicę rejestracyjną na bagażnik rowerowy. Wtedy pozwolenia stałe ma to i informacje o haku już ładnie nadrukowane;)

Sprawdź szczególnie wszystko z wątku 'lista fuckupów.....' ;) Jak coś nie działa, się zepsuło to jest to do naprawienia, więc tym bym się nie przejmował. Wszystko co znajdziesz wpisz do protokołu i zażądaj swojej kopii. Nie ma przymusu odbioru auta i jak jest mocno problematyczne możesz odmówić odbioru.

Kabe

Oglądałem dziś w Salonie dłuższego Tiga Allspace, niestety mieli tylko wersje 7-osobową ale muszę przyznać że takich puzzli w bagażniku dawno nie widziałem. Niestety nie mieli na stanie wersji 5-osobowej bo spodziewam że tam jest już lepiej.
No i Allspace 7-osobowy zaskoczył mnie małym bagażnikiem, podłoga jest naprawdę bardzo wysoko poprowadzona przez składane siedzenia,  że bagażnik realnie jest bardzo płytki. Spodziewałem się że będzie naprawdę dużo lepiej niż w zwykłym Tiguanie, bo przecież 22cm długości powinny robić robotę.

rk


Kabe

Cytat: rk w 2018/06/23 23:34
Miałem te same wrażenia - puzzle;)
Baa, ja podniosłem/rozłożyłem tą krótką dziwną pozaginaną podłogę, rozsypały się z środka takie jakby różne kostki styropianowe i nie szło tego na szybko poskładać ładnie, więc rzuciłem wszystko na kupkę i zamknąłem bagażnik  ;D . Masakra jakaś i amatorka.

rk


Kabe

Pewnie mają kogoś przeszkolonego kto kilka razy dziennie składa tą układankę i tak w kółko codziennie. He he

MrBlacker

Macie rację w wersji 7-miejscowej w Tiguanie Allspace bagażnik po złożeniu siedzeń to porażka, ale coś za coś. Co prawda w Kiodiaku jest to zdecydowanie lepiej rozwiązane.
Natomiast w wersji 5-miejscowej bagażnik to bajka. Załączam fotki z auta, co kiedyś mi dealer na placu pokazał.