Znów pobocznie od głównego nurtu forum, ale gdyby ktoś był ciekaw elektro-mobilności od BMW, to do mojej floty dołączyło iX3 w wersji Impressive.
2-butne (tył), 286KM, pojemność baterii 74kWh netto. Ładowanie AC do 11kW, DC do 150kW.
Pierwsze kilka setek kilometrów za nami, w tym trasa.
Zużycie prądu:
- prędkości około-miejskie przy minimalnym nastawie rekuperacji, średnia z 315km: 19,8kWh
- S'ka, tempomat na 120km/h, średnia po 50km: 23,2kWh
- Autostrada, tempomat na 140kmh, średnia po 40km: 26,7kWh
Teraz kolejny tydzień na średnim nastawie rekuperacji w cyklu około-miejskim dla porównania.
Ilość miejsca porównywalna do Tiguana II, komfort również - choć mam dużo ciszej ze względu na szyby akustyczne.
Do X5 niestety przepaść, zwłaszcza w trasie duża krowa, fotele i dodatki wyraźnie odznaczają klasę premium. Choć różnica w cenie też robi przepaść ;-)
dzięki 8)
Czyli zasięg w trasie to ok. 300 km.
Dupy nie urywa. :P
Portfela też nie ;-)
Kolejne trzy setki kilometrów po mieście i w okolicy, zużycie energii 18,5kWh/100km.
Pół godziny na ładowarce DC raz w tygodniu, aby upchnąć 15->80% i wystarcza na kolejny tydzień.
To ile Cię kosztuje 100 km?
Na chwilę obecną ładujemy tylko na publicznych ładowarkach, gdyż chcę sprawdzić czy da się korzystać z pełnego elektryka nie mając możliwości ładowania go "w domu" czy "w pracy" - jakkolwiek byśmy definiowali te terminy.
Koszt ładowania weekendowego to obecnie 1,75 PLN brutto/1kWh DC. Oferta ważna w okresie 1/10/2024 - 31/12/2024 na punktach Polenergia które mam w okolicy.
We wrześniu obowiązywała letnia taryfa, w godzinach 11-15 w dni robocze oraz w weekendy i była to kwota 1,39 PLN brutto/1kWh DC.
Oferta o tyle fajna, że aplikacja blokuje wybraną kwotę maksymalną na karcie (podpięta pod konto w aplikacji) przed ładowaniem (definiowane w aplikacji), a po zakończonym ładowaniu pobiera kwotę za realnie pobraną w czasie ładowania kwotę. Faktura przychodzi na email, zbiorczo za miesiąc co też jest bardzo dużym ułatwieniem
Odpowiadając na pytanie, obecnie wychodzi 32,38 PLN/100km - przy miejskim ładowaniu.
Podobno da się lepiej, aczkolwiek śmiem wątpić w znacząco lepsze wyniki ;-) Chyba że ktoś jeździ jak leśny dziadek, bo przy normalnej jeździe tego nie widzę. Tym bardziej, że zimową porą spodziewam się widocznie większego zużycia.
Zdecydowanie musimy się nauczyć optymalniej jeździć elektrykiem, gdyż tu kluczem do sukcesu jest rekuperacja podczas hamowania. Ja jestem przyzwyczajony do hamowania silnikiem od lat, aczkolwiek tutaj ma to o wiele większe znaczenie dla portfela i z pewnością mogę się poprawić. Problem ze zmianą prowadzenia ma za to moja żona, która docelowo ma być głównym użytkownikiem tego pojazdu po wdrożeniu się w firmowe obowiązki.
Czyli w przeliczeniu na benzynę to masz spalanie (głównie miejskie) na poziomie 5,5-6 L/100km.
Zważywszy, że jak sam napisałeś, wynik jeszcze do poprawy to całkiem nieźle.
dlaczego nie ładujesz z sieci domowej?
Cytat: Galon w 2024/10/15 20:29dlaczego nie ładujesz z sieci domowej?
Chcę przez kilka tygodni sprawdzić jak się używa samochodu elektrycznego jako głównego pojazdu, bez możliwości ładowania w domu.
Ogólna narracja u tzw. "dziennikarzy motoryzacyjnych" jest znana. Elektryki są kiepskie. I ludzie słuchają ich jak ewangelistów.
To samo dotyczy tępego i nieuzasadnionego "elektryk jest też szkodliwy, bo prąd należy wyprodukować i u nas jest on z węgla" czy "wyprodukowanie elektryka jest bardziej szkodliwe dla środowiska". Ale ja wtedy odsyłam do tego materiału: https://www.youtube.com/watch?v=apY9DXlXtIA
Oczywistym jest, że ładując w domu nie będzie problemu nawet przy minusowych temperaturach - choć u mnie auta stoją pod zadaszoną, ale otwartą wiatą. Podłączasz i idziesz spać w ciepełku.
Jestem ciekaw, czy długoterminowo ładowanie na mieście będzie dla mnie uciążliwe. Przy obecnej pogodzie nie jest. 5-80% robi sprawnie. Czy przy 5 stopniach, lub na minusie będzie dużo gorzej? Okaże się :-)
Chcę mieć po prostu swoją opinię, z własnego, codziennego użytkowania. Nie planuje zamienić mojego dużego, wygodnego SUVa, na elektryczne piździ-wozido, a niestety takie auto ma swoją wagę jeszcze bez "tony akumulatorów", więc siłą rzeczy przy obecnych rozwiązaniach w elektromobilności, benzynowy silnik będzie mi jeszcze długo towarzyszył w trasie.
o elektrykach krążą bzdury, najbardziej wryły się w powszechną świadomość mity o pożarach i padających akumulatorach.
Jednak tych bzdur nie potwierdzają dane ośrodków badawczych (np. dotyczące trwałości i degradacji baterii trakcyjnych) oraz dane statystyczne (odnośnie pożarów, występują rzadko i trwają krótko, auta nie wybuchają).
Jako że właśnie zakończyłem dłuższą niż wcześniej wspominana trasa, to wypada się podzielić garścią informacji.
Trasa ~190km, przy czym ~170km jednostajną prędkością 120km/h. Temperatura 3-4 stopnie Celsjusza, sucho, bez zauważalnego wiatru.
Zużycie energii ... 24kWh/100km! Przyznam że jestem zaskoczony, bo spodziewałem się realnie 26 i więcej.
Koszty? Po trasie TAM, ładowałem za ryczałtową stawkę w programie BMW Charging, 2,29 PLN brutto za 1kWh, co daje 54,96 PLN brutto za 100km trasy. Po drodze powrotnej ładowałem u operatora oferującego stawkę weekendową 1,75 PLN brutto/1 kWh, co daje 42 PLN za 100km trasy.
Lokalnie przejazdy podmiejskie i miejskie mamy średnią 17,5-18 kWh/100 km, która ostatnio urosła do 19kWh z racji niskich temperatur i niegarażowanego pojazdu (stoi jedynie pod zadaszeniem wiaty). Nadal ładujemy tylko na publicznych słupkach i tylko w weekend - bo częściej przy tych poborach energii nie ma u nas potrzeby. Daje to koszt lokalnych przejazdów na poziomie 31,5 PLN brutto/100 km.
Dla porównania, wykorzystywane wcześniej do tych samych przejazdów VW Polo z 2016 roku z 4-cylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 spalało około 6-6,5l/100km, co przy dzisiejszej cenie 6,35 PLN/1 l PB95 na Orlen dawałoby koszt około 38,1 PLN brutto/100 km.
Od zakupu iX3 przejechało już ponad 2600km.
Dzięki. Wracając do rzuconego wcześniej pytania, czy podłączasz X1 do domowej sieci elektrycznej? Koszt jest niższy, znacznie.
Odpisywałem :-)
Ludzie twierdzą, że elektryki są tylko dla tych którzy mają garaż z dostępem do prądu lub mieszkają w domkach. Jestem ciekaw na ile upierdliwe jest ładowanie na publicznych ładowarkach - choć po przejechaniu tylu kilometrów już wiem, że nie jest.
Drugi - i w sumie najważniejszy - powód, to faktura. Przy ładowaniu w domu jej nie otrzymasz. Pojazd jest zakupiony do firmy i służy głównie lokalnym przejazdom w przerzucaniu towaru między magazynem, a odbiorcami lokalnie lub na sortownie kurierskie. Szkoda mi było X5 do tego celu, a znów jeszcze tej drugiej działalności nie mam rozwiniętej na tyle, aby miało sens dedykowane auto dostawcze.
Ok, już nie wrócę do pytania. W sumie ciekawe ile czasu zajmowałoby ładowanie "z gniazdka".
Cytat: Galon w 2024/11/10 20:15Ok, już nie wrócę do pytania. W sumie ciekawe ile czasu zajmowałoby ładowanie "z gniazdka".
Wszystko zależy od tego jak się do tego przygotujesz - czyli jaką masz moc przyłączeniową do sieci energetycznej i jaką "ładowarkę" posiadasz.
Najpopularniejsze wallboxy to 11kW, czyli takie auto jak moje naładujesz 0-100% w ~7-8h. Przy czym wątpię aby ktoś czekał z ładowaniem do wyzerowania baterii.
Jeżeli masz odpowiednio przygotowane przyłącze - większe przekroje przewodów - to montujesz wallboxa o mocy 22kW.
Ja u siebie zwiększałem moc przyłączeniową do 17kW właśnie w celu montażu takiego 11kW wallboxa, aczkolwiek finalnie go nie kupiłem ponieważ hybrydowe X5 ładuję zwykłym EVSE - czyli "kabelkiem" dostarczanym z pojazdem - i niedużą mocą, aby w pełni wykorzystywać nadprodukcję z instalacji fotowoltaicznej na bieżąco lub ze zbudowanego magazynu energii.
Kolejny tydzień zakończony ładowaniem publicznej ładowarce.
Zmiana warunków pogodowych na te obecnie kilka stopni na plusie niewiele wpłynęło na zużycie energii przez samochód (+1-2kWh/100km). Prawdopodobnie możemy to zrzucić na więcej samochodów na drodze - z jednoczesną mniejszą ilością rowerzystów i hulajnogarzy widocznych w drodze do miasta. Samochód elektryczny, analogicznie jak spalinowy, najwięcej energii zużywa na rozruch.
Ponieważ ładowanie w trybie jakim to robiłem dotychczas, czyli raz w tygodniu "do prawie pełna" zajmuje więcej czasu niż okazyjne doładowywania, będę już mniej przykładał do tego uwagę. Mój test zakończę stwierdzeniem, że nawet jeżeli mieszkasz w bloku i nie masz dostępu do "własnego gniazdka", samochód elektryczny nie przysparza problemów w użytkowaniu.
Nie bawiłem się w doładowywanie auta pod sklepami czy w centrach handlowych z bardzo nieoczywistego powodu ... zakupy robimy raz w tygodniu, więc do mniejszych sklepów wchodzimy dosłownie na maksymalnie 5 minut po pieczywo, a centra handlowe omijam szerokim łukiem.
Dla większości społeczeństwa takie miejsca ładowania będą najmniej uciążliwe. Wejście do sklepu po małe zakupy to minumum 15-20 minut. Większe zakupy, 30-60 minut. I zdaję sobie sprawę z tego, że większość sobie z tego czasu poświęconego na zakupy nie zdaje sprawy, przecież wchodzą do sklepu "tylko na chwilę".
Ładowanie pod marketami to moc ładowania 22-50kW, aczkolwiek z jednej strony to wystarczająco dla codziennego ładowania, a z drugiej zdarzyło mi się jeszcze podczas długodystansowego testowania użyczonego mi przez dealera BMW i5 korzystać z ładowarek po 120-160kW na parkingu Biedronki i jednego lokalnego sklepu na Śląsku.
Podłączenie auta i autoryzacja ładowania kartą RFID to sekundy, więc nawet przy codziennych zakupach nie będzie stanowiło problemu. Do tego dojdzie coraz szerzej dostępna autoryzacja w modelu plug&charge, gdzie subskrypcja jest wgrana do pojazdu i wystarczy jedynie wcisnąć kabel do portu ładowania.
I naszła mnie myśl po zapisaniu tej wiadomości, że fajnie by było gdyby na forum pojawił się jakiś użytkownik EV z grupy VAG i opisał swoje doświadczenia.
Warto było poczytać. Dzięki za obszerny opis. Wokół mojego miejsca zamieszkania w promieniu 1 km są co najmniej 3 ładowarki bliżej niż najbliższa stacja benzynowa, oddalona o ten kilometr. Ładowarki te częściej są wolne niz zajęte, zresztą nigdy nie widziałem, aby oba stanowiska były jednocześnie zajęte. Najbliższa przy Biedronce, prawie zawsze bez ładującego się auta.
Cytat: Galon w 2024/11/17 12:39Warto było poczytać. Dzięki za obszerny opis.
Dziękuję.
Czeka nas okres zimowy z minusowymi temperaturami, więc jeszcze będę się dzielił doświadczeniami - w tym chcę ponownić trasę po której opisywałem koszty we wcześniejszym wpisie.
Muszę też lekko przerobić instalację elektryczną i zainstalować dodatkowy podlicznik, to będę w stanie policzyć koszty ładowania takiego pojazdu z domowej instalacji - bo to co wciąga auto i pokazuje auto czy ładowarka, a to co realnie pobieramy PRZED ładowarką to drugie.