Autor Wątek: OFF ...  (Przeczytany 61323 razy)

pitheron

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 76
  • Thanked: 12 times
  • Model: Tiguan II
  • Wersja: Elegance
  • Silnik: 1.5 TSI 150KM
  • Napęd: FWD
  • Skąd: Śląsk
Odp: OFF ...
« Odpowiedź #120 dnia: 2022/05/06 23:36 »
Advertisement
Nie chcę przeciągać tego offtopa odnośnie JDG, ale nie mogę się powstrzymać żeby nie skomentować. A to dlatego, że nie rozumiem skąd się biorą takie porównania, które w zasadzie sugerują jakąś niesprawiedliwosc i wskazują ludzi na JDG jako grupę uprzywilejowaną. JDG i etat to są dwie różne formy zatrudnienia i wiążą się z różnymi obciążeniami i przywilejami. Równości pomiędzy nimi z definicji nie ma i nie będzie. Pisze to z perspektywy kogoś kto był na JDG przez 11 lat i wrócił na etat. Wiem co miałem wtedy i wiem co mam teraz. I w jednym i drugim przypadku czuje się dojony przez państwo tylko w różny sposób. I żadna z tych dwóch form zatrudnienia nie jest obiektywnie lepsza od drugiej.
Kurcze, mam nadzieję, że nie rozpocząłem jakiegoś flame-a :-) Wyrażam tylko moje zdanie.

Wysłane z mojego Mi 9 Lite przy użyciu Tapatalka

 
The following users thanked this post: Dybik, wobary

arekp

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1192
  • Thanked: 133 times
  • Model: Tiguan II
  • Wersja: Highline + Off-road
  • Silnik: 2.0 TSI / 180KM
  • Skąd: ZS
Odp: OFF ...
« Odpowiedź #121 dnia: 2022/05/07 10:38 »
Strasznie mnie kiedyś drażnił argument "ty masz w leasingu, to nic ciebie to nie kosztuje" albo "lejesz firmowe paliwo".

Straciłem przez takie głupie gadanie dobrego kolegę, bo obraził się kiedy mu powiedziałem na koniec jednej z wielu takich durnych rozmów z podobnymi do wyżej wskazanych argumentów, że:

"Świat się składa z takich marzycieli jak ja, oraz takich szeregowych pracowników jak Ty. Tyle, że jak takim marzycielom jak ja, skończą się chęci, lub zmienimy marzenia na inne, to pracownicy jak Ty przestaną mieć pracę".

Wytykał mi, że prowadzę "praktycznie nierentowną firmę" - na początku mojej przygodny "na własnym" - a on ma tak super, bo jedzie do Norwegii na 2-3 tygodnie i zarabia tyle ile wcześniej w Polsce przez rok. To było w pierszych latach po naszym wejściu do Unii, kiedy otworzyły się granice dla Polaków w kolejnych krajach.


Każdego którego bolą "wysokie zarobki na JDG", czy "auta na leasing", a już najbardziej "firmowe paliwo", gorąco zachęcam do przejścia "na swoje". Ja zaczynałem swoją JDG na wiele lat przed niskim ZUSem na start, bezzwrotnymi dotacjami na otwarcie działalności, niskimi pożyczkami na start czy modnymi jeszcze 10 lat temu milionowymi finansowaniami z programów osiowych z Unii. Zaczynałem w 100% za swoje oszczędności wypracowane na etacie, ryzykując wszystko co miałem. To mnie nauczło, że nie ma "firmowego paliwa", ani "zakupów w koszty firmy".

Nauczyłem się jeszcze jednego, tego że ludzie zwłaszcza na JDG nie umieją liczyć własnych pieniędzy.


Tak w skrócie dla tych bez własnych firm oraz dla tych którzy liczyć nie umieją. Tzw. "w koszty", oznacza że n% (gdzie n to wartość % płaconego podatku) każdego zakupu netto można odliczyć od finalnego podatku. Żeby zapłacić mniej o 19 PLN podatku (przy liniowym) należy z kieszeni wyciągnąć 123 PLN, co oznacza że każde 19 PLN mniejszego podatku wymaga wydania dodatkowo 81 PLN, których się nie odlicza! Dla jednych oczywiste, inni nawet to czytając/słyszą i tak nie zrozumieją. Ci co umieją liczyć, widzą brakujące 23 PLN. To VAT. Przechodzi z ręki do ręki, więc na tym się ani nie zarobi, ani nie straci. To kolejna kwestia, której często nie rozumieją nawet ci z "własnymi firmami".

Teraz jest moment w dyskusji, w którym zawsze słyszę, że to i tak jest 19 PLN mniej niż zapłaciłby ktoś kto pracuje na etacie. Zgadza się. Tyle, że to nadal oznacza, że rozmówca kompletnie nie rozumie. Bo żebym mógł "sobie odliczyć" 19 PLN, muszę najpierw zarobić 123 PLN. Nie, to też nie prawda. "Po staremu", przed wprowadzeniem tegorocznego nieładu - gdyż już od dawna nie miałem takich płytkich dyskusji - musiałem jeszcze zarobić ponad 1400 PLN na ZUS, kolejne 150 PLN na rachunek za telefon i dostęp do internetu, kolejne kilkanaście tysięcy na narzędzia do pracy, kolejne kilkaset na przestrzeń do pracy (biuro), kilka tysięcy na meble, ... i można by pewnie długo wyliczać na co jeszcze. Przy czym nie zapominajmy o leasingu od którego zaczęła się ta dyskusja. Bo żeby płacić ratę leasingową, też trzeba najpierw zarobić i zapłacić wszystkie podatki ... oraz pokryć z zysku prywatne wydatki jak rachunki za media, ubrania czy tak banalną kwestię jak jedzenie ;-)

Więc ja osobiście się nie obrażam na etatowców, którzy wytykają innym leasingi czy "firmowe paliwo". Oni po prostu nie mają najmniejszego pojęcia o czym próbują dyskutować ;-)
 

Ad

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 256
  • Thanked: 19 times
  • Model: Tiguan II
  • Wersja: R-line / Highline
  • Silnik: 2.0 TSI / 220KM / DSG
  • Napęd: 4x4
  • Skąd: WA
Odp: OFF ...
« Odpowiedź #122 dnia: 2022/05/10 18:15 »
Tak jak w tytule  8)
 

Smerfciamajda

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 202
  • Thanked: 33 times
  • Model: Tiguan
  • Wersja: Life
  • Silnik: eHybrid
  • Napęd: FWD
  • Skąd: Brzeg
Odp: OFF ...
« Odpowiedź #123 dnia: 2022/05/10 19:35 »
No fajnie.
Dziś  typek chciał mnie podjechać Alfą jakąś taką ładną. Przy 200km/h odpuścił
Przez wioskę strolowałem go 50km/h a za wioską znowu startował ale znowu mu odjechałem i nie dał rady. Dalej odpuściłem ale miał minę nietęgą.

Ale generalnie jeżdżę bardzo spokojnie i zauważyłem ze trasę do mojej mamy na Śląsk, którą robiłem w niecałe dwie godziny tera robię w 2:20 około. Wszystko dlatego ze jadąc z aktywnym tempomatem i znakami jakoś tak się uspokajam i wlokę. Do tego ciagle mam tendencje do oszczędzania paliwa i prądu. Hybryda bardzo prowokuje.

No i dziś się przekonałem ze to duży samochód. W jaki sposób?
Upadł mi Halls na podłogę pod nogi i nie mogłem go dosięgnąć, za nisko podłoga względem rzyci na siedzeniu

Jeździ mi sie bardzo dobrze.